wtorek, 29 lipca 2014

Krótko i kropka

Pozdrawia Was wakacyjnie (prosto z Drohiczyna) mistrzyni w zwodzeniu, która często zmienia zdanie.

I'm so sick...
Chociaż z drugiej strony - zdrowa jak ryba. ;)

Tak sobie teraz myślę nad wagą słowa... Moje są raczej lekkie jak piórka, czasem lekkomyślne. A chciałabym zrobić coś rzetelnie. Dać iskrę -

Ach, czerwone maki i złote kłosy wplątane w włosy
Ślimaki i trawa mokra od rosy,
idę bosa w niezbadane życia losy

Maki, Mc'i, MAK i puste makówki
Kłosy, głosy, osy, osty, osły
Ślimaki, wraki, raki, nieboraki
Bosy, rosy, prawda z procy
Losy.................................
Życie albo nie-życie

poniedziałek, 14 lipca 2014

...I przed siebie biec!



Dzisiaj remiks teledysków i teksów piosenek.

Najpierw CF98 - punkowo - hardcorowa kapela z polskim kobiecym wokalem. Coś, czego nie słyszałam od...roku? Miła odmiana od rapu, coś za czym tęskniłam. Proste, ale z ogniem. Trochę jak Chiodos połączony z Paramore. Wczoraj się dowiedziałam, że wydali nową płytę, a widziałam ich pierwszy raz w 2011 roku jako support Billy Talent na Rock In Festival (ach, jak o nim marzyłam!)
Pozdrawiam Marysię. :)


NIC DO STRACENIA maaaamy.... przemykamy jak cienie koło ściany....
Potrzebujemy więcej przyjaciół ze skrzydłami...

{Jednak}Można nie miec nic, ale wiele sił na następny KROK!

Zwłaszcza jeśli wie się, że można przejść naprawdę długą drogę, znieść ucieczkę...
{bo}
Nie miałem nic oprócz tych kilku wersów
kilku blizn i bitów w sercu
nie podbił list mój zespół
mieliśmy zgnić w tym miejscu, wiem (WIEM)
czas to sęp nad głową
Ty rozglądasz się, nie wszyscy są z sobą

bo by coś mieć trzeba bardziej chcieć niż wszyscy obok
he czasem trzeba się wymyślić na nowo
gdy życzliwi Ci stają się myśliwymi, zmylić pogoń
się wysilić zdrowo iść swoją drogą z uniesioną głową
kiedy Ci wokoło mówią Ci, że to co robisz to dno

czasem być z kimś to naprawdę żyć jak Gogol
choć miasta zwodzą nas wzrok psuje smog
można nie mieć nic, ale wiele sił na następny krok!


Tak. A propos tej ucieczki, to znalazłam przed wczoraj oto jaki teledysk. Uważajcie, bo mnie to poraziło. Dokładnie, jakby wyjęte z mego "snu", a zarazem takie realistyczne. Przez bardzo podobne miejsce przeszłam pewnej nocy po Warszawie, nie wiem, gdzie to jest nagrywane, ale są mi bardzo bliskie, pamiętam je. A jeszcze ten tytuł - to tworzy niesamowity klimat. Aż chce się iść razem z tą czarną paradą...albo nie...lepiej ją przechytrzyć i wytrzymać do świtu. I nie oglądać się za siebie.


KARTA-GINA.  

piątek, 11 lipca 2014

40 (pustynnych postów)

Wchodzę na bloga po miesiącu... a przy okazji po półtora tygodnia pobytu na pewnym obozie surwiwalowym, w którym ściany były w kolorze piaskowym i wisiały na nich pięknuchne obrazy.

Chcę napisać kilka sprostowań, bo w ost. 4 notkach, które cofnęłam póki co... ZA BARDZO puściłam wodzę fantazji i logicznego myślenia. Odleciałam w raczej romantyczne wizje niż naukowe prace badawcze. Wynik braku snu i przesytu marzeń. Ale nawet one mogą być inspiracją, metaforą, zalążkiem.... jakiś esei historycznych? Na przykład (jak w konkursach Mówią Wieki - "Co by było gdyby... Polska nie była pod zaborami? albo: Gdyby nie było powstania warszawskiego?)

Patrzę a tu 44 posty. A 4 cofnęłam do wersji roboczych...
Ok. Znowu jest 40, więc teraz się zmobilizuję, by napisać 4 z SENSEM. Żeby przekazać Wam rzetelną wiedzę, radość i siłę!

Co ja mam z tą liczbą 44? Tego dowiecie się w następnym poście, a póki co to wiedzcie, że nawet najtrudniejsze i najmroczniejsze doświadczenia w życiu da się przekuć na swą korzyść. Wystarczy chcieć, kochać, wybaczyć. Bo nie zatruwa nas to, co z zewnątrz, tylko z wewnątrz naszego serca.

 kilka koncepcji na wakacje:
  1. napisać pamiętnik - książkę (z pogranicza psychologii, kryminału i tragikomedii)
  2. kupić gitarę od Zuzi i nauczyć się grać (czemu by nie poprosić jakiegoś znajomego?)
  3. wyzdrowieć, wyspać się (!)
  4. spędzać czas aktywnie (spacery, biegi, pływanie, przyjaciele, zdrowa dieta, coś dla duszy)
  5. nauczyć się śpiewać i pomnażać inne talenty artystyczne
  6. działać społecznie :)
Na razie to tyle. Nie piszę wiele, bo mnie zjedzą motyleee!
To taki początek czegoś nowego.

Najważniejsze to ustalić sobie marzenie i do niego dążyć!
Wejść na górę i spojrzeć w dół..
           /\/\/\/\           
A Ty jakie masz?