Chcę napisać kilka sprostowań, bo w ost. 4 notkach, które cofnęłam póki co... ZA BARDZO puściłam wodzę fantazji i logicznego myślenia. Odleciałam w raczej romantyczne wizje niż naukowe prace badawcze. Wynik braku snu i przesytu marzeń. Ale nawet one mogą być inspiracją, metaforą, zalążkiem.... jakiś esei historycznych? Na przykład (jak w konkursach Mówią Wieki - "Co by było gdyby... Polska nie była pod zaborami? albo: Gdyby nie było powstania warszawskiego?)
Patrzę a tu 44 posty. A 4 cofnęłam do wersji roboczych...
Ok. Znowu jest 40, więc teraz się zmobilizuję, by napisać 4 z SENSEM. Żeby przekazać Wam rzetelną wiedzę, radość i siłę!
Co ja mam z tą liczbą 44? Tego dowiecie się w następnym poście, a póki co to wiedzcie, że nawet najtrudniejsze i najmroczniejsze doświadczenia w życiu da się przekuć na swą korzyść. Wystarczy chcieć, kochać, wybaczyć. Bo nie zatruwa nas to, co z zewnątrz, tylko z wewnątrz naszego serca.
kilka koncepcji na wakacje:
- napisać pamiętnik - książkę (z pogranicza psychologii, kryminału i tragikomedii)
- kupić gitarę od Zuzi i nauczyć się grać (czemu by nie poprosić jakiegoś znajomego?)
- wyzdrowieć, wyspać się (!)
- spędzać czas aktywnie (spacery, biegi, pływanie, przyjaciele, zdrowa dieta, coś dla duszy)
- nauczyć się śpiewać i pomnażać inne talenty artystyczne
- działać społecznie :)
Na razie to tyle. Nie piszę wiele, bo mnie zjedzą motyleee!
To taki początek czegoś nowego.
Najważniejsze to ustalić sobie marzenie i do niego dążyć!
Wejść na górę i spojrzeć w dół..
/\/\/\/\
A Ty jakie masz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz