piątek, 11 lipca 2014

40 (pustynnych postów)

Wchodzę na bloga po miesiącu... a przy okazji po półtora tygodnia pobytu na pewnym obozie surwiwalowym, w którym ściany były w kolorze piaskowym i wisiały na nich pięknuchne obrazy.

Chcę napisać kilka sprostowań, bo w ost. 4 notkach, które cofnęłam póki co... ZA BARDZO puściłam wodzę fantazji i logicznego myślenia. Odleciałam w raczej romantyczne wizje niż naukowe prace badawcze. Wynik braku snu i przesytu marzeń. Ale nawet one mogą być inspiracją, metaforą, zalążkiem.... jakiś esei historycznych? Na przykład (jak w konkursach Mówią Wieki - "Co by było gdyby... Polska nie była pod zaborami? albo: Gdyby nie było powstania warszawskiego?)

Patrzę a tu 44 posty. A 4 cofnęłam do wersji roboczych...
Ok. Znowu jest 40, więc teraz się zmobilizuję, by napisać 4 z SENSEM. Żeby przekazać Wam rzetelną wiedzę, radość i siłę!

Co ja mam z tą liczbą 44? Tego dowiecie się w następnym poście, a póki co to wiedzcie, że nawet najtrudniejsze i najmroczniejsze doświadczenia w życiu da się przekuć na swą korzyść. Wystarczy chcieć, kochać, wybaczyć. Bo nie zatruwa nas to, co z zewnątrz, tylko z wewnątrz naszego serca.

 kilka koncepcji na wakacje:
  1. napisać pamiętnik - książkę (z pogranicza psychologii, kryminału i tragikomedii)
  2. kupić gitarę od Zuzi i nauczyć się grać (czemu by nie poprosić jakiegoś znajomego?)
  3. wyzdrowieć, wyspać się (!)
  4. spędzać czas aktywnie (spacery, biegi, pływanie, przyjaciele, zdrowa dieta, coś dla duszy)
  5. nauczyć się śpiewać i pomnażać inne talenty artystyczne
  6. działać społecznie :)
Na razie to tyle. Nie piszę wiele, bo mnie zjedzą motyleee!
To taki początek czegoś nowego.

Najważniejsze to ustalić sobie marzenie i do niego dążyć!
Wejść na górę i spojrzeć w dół..
           /\/\/\/\           
A Ty jakie masz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz