Dzisiaj remiks teledysków i teksów piosenek.
Najpierw CF98 - punkowo - hardcorowa kapela z polskim kobiecym wokalem. Coś, czego nie słyszałam od...roku? Miła odmiana od rapu, coś za czym tęskniłam. Proste, ale z ogniem. Trochę jak Chiodos połączony z Paramore. Wczoraj się dowiedziałam, że wydali nową płytę, a widziałam ich pierwszy raz w 2011 roku jako support Billy Talent na Rock In Festival (ach, jak o nim marzyłam!)
Pozdrawiam Marysię. :)
NIC DO STRACENIA maaaamy.... przemykamy jak cienie koło ściany....
Potrzebujemy więcej przyjaciół ze skrzydłami...
{Jednak}Można nie miec nic, ale wiele sił na następny KROK!
Zwłaszcza jeśli wie się, że można przejść naprawdę długą drogę, znieść ucieczkę...
{bo}
Nie miałem nic oprócz tych kilku wersów
kilku blizn i bitów w sercu
nie podbił list mój zespół
mieliśmy zgnić w tym miejscu, wiem (WIEM)
czas to sęp nad głową
Ty rozglądasz się, nie wszyscy są z sobą
bo by coś mieć trzeba bardziej chcieć niż wszyscy obok
he czasem trzeba się wymyślić na nowo
gdy życzliwi Ci stają się myśliwymi, zmylić pogoń
się wysilić zdrowo iść swoją drogą z uniesioną głową
kiedy Ci wokoło mówią Ci, że to co robisz to dno
czasem być z kimś to naprawdę żyć jak Gogol
choć miasta zwodzą nas wzrok psuje smog
można nie mieć nic, ale wiele sił na następny krok!
Tak. A propos tej ucieczki, to znalazłam przed wczoraj oto jaki teledysk. Uważajcie, bo mnie to poraziło. Dokładnie, jakby wyjęte z mego "snu", a zarazem takie realistyczne. Przez bardzo podobne miejsce przeszłam pewnej nocy po Warszawie, nie wiem, gdzie to jest nagrywane, ale są mi bardzo bliskie, pamiętam je. A jeszcze ten tytuł - to tworzy niesamowity klimat. Aż chce się iść razem z tą czarną paradą...albo nie...lepiej ją przechytrzyć i wytrzymać do świtu. I nie oglądać się za siebie.
KARTA-GINA.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz