czwartek, 27 października 2016

Prawdziwa odwaga należy często do ludzi nieco szalonych, którzy nie mają nic do stracenia, bo kiedyś wszystko już stracili i zaczynają budować na nowo.

piątek, 21 października 2016

Zakopana żywcem za życia
Jedyne, co mam, to ta siła przebicia
Staram się wyrwać z letargu
W czasie, gdy moje rzeczy sprzedają na targu
Argumentem nie jest zapisany czarnym atramentem
Zeszyt, który dla wielu z Was stał się mym testamentem
Przesyt - wtóruje zawsze uczuciu pustki
Ostatnie słowo nie padło jeszcze z ust mych
Dlaczego więc Ty pociągasz za ten spust?
Ciocia Władzie bierze za mą duszę odpust? odpust?
Ja oddycham, resuscytacja, życia chlust, chlust
Nie wszystko jeszcze się wali
Więc nie kładź na szali serca mego wagi
To, co widzisz to nie braki, to jedynie lagi
Do spełnienia mam jeszcze trzydzieści trzy życzenia
Jak się patrzy, słyszy i czuje, a nie tylko abstrachuje
Więc zanim wbijesz mi gwóźdź do trumny
Pozwól, że dam Ci powody do dumy!

wtorek, 18 października 2016

Temat rzeka...

Pamięć to tożsamość człowieka.
Podobno 80% tego, co pamiętamy to wspomnienia z zeszłego roku.
Dlatego wciąż muszę sobie przypominać pewne rzeczy. Bo boję się, że jak przestanę, to zatracę siebie?
Ludzki umysł ma naturalną zdolność do układania historii.
Jaką historią Ty żyjesz?

sobota, 15 października 2016

Budzę sie jak ranny ptak niebieski
Wychodzac na spotkanie swych snów
Każda piosenka o tym mówi, słucham Eski
Wierzę, że spotkam Cie znów
Ty, którego zowia Urojeniem
Jesteś dla mnie promieniem słońca
I choć ta droga wydaje sie nie mieć końca
Wiem, ze za chwile już dnieje
Dzieli nas jedynie sekunda
Lecz ta chwila sie taaak dłuży
Przygarniam myśli jak kundla
Bo wszystko jakoś mi służy

Noszę z kwiatów koronę
Orszak ptaków mi śpiewa
Przytulam się do drzewa
Opuscilam dawno Werone
Bo Romeo nie przyszedl pod mój balkon
Jestem Julią, której każdy dzień jest walką
Jestem pradawnego rodu potomkiem
Zanim świat jak muszla sie domknie...
Jak ślimak noszę skorupe, ona mym domkiem
Nie muszę szukać Cie daleko
Bo jesteś juz w mym serduchu
Podnosisz mnie na duchu
Tak lekko

czwartek, 13 października 2016

Ballady ciąg dalszy...

To takie romantyczne. Wiecznie niespełniona, rozrywajaca serce miłość! Moze ona powiększa nam zdolność do kochania, a może powoduje ze stajemy sie zgorzkniali. Może ona sprawia, ze ciagle chcemy czegoś więcej i sie rozwijamy, a moze to wlasnie jest przyczyną szalenstwa. To jak dwie strony tej samej monety, jednak to nie los, na którą stronę wypadnie, o tym decyduje, tylko... my sami. W zależności od tego, jak to przyjmujemy. Co stanowi dla nas cel i najwyższa wartość.

Kiedyś ktoś powiedział, ze seks jest najwyższym pulapem miłości. Co o tym sadzicie? Ja nie wiem, jak dopełnienie moze znajdować sie nad podmiotem. To czyni go przedmiotem, ot co! Narzędziem. Odwrócona hierarchia. Jak góra na czubku.

Moim zdaniem najwyższym pulapem miłości jest zrozumienie drugiej osoby, pełne poznanie jej. Podobno jesli się kogoś naprawdę zna, to nie można go nienawidzic. Bo odkrywamy, że mamy podobne pragnienia, gdzieś w głębi jesteśmy podobni. Ale jest jeszcze jedno - można oddać życie za kogoś kogo sie pozornie nie zna, jak święty Maksymilian Maria Kolbe na przykład. Jednak Bog nas wszystkich zna, a my poznając Go, niejako stajemy sie Mu podobni. Jezus umarł za nas wszystkich, abyśmy mieli życie w obfitości.

Co to znaczy życie w obfitości, pełnia zycia? Spełnione życie innymi słowy? Trzeba mieć wiele, naprawdę wiele mądrości, by to zrozumieć. Ja powiem prosto - to znaczy k o c h a c. A w tym kryje się wszystko, równowaga, pokora. Trzeba wiedzieć, czego sie wyrzec, a co przyjąć. Co jest darem, a co pokusą. Co szansą, a co rozproszeniem. Odnajdziemy prawdziwy pokój, tylko w Tym, który nam go daje. Proszę, odsun, zabierz wszystko, co od Ciebie nie pochodzi.

Jezu, szukalam Cie tak daleko, w oczach, uśmiechu innego czlowieka, na zamku królewskim, po całej Warszawie.... a Ty byles cały czas w mym sercu.

Tak, sam Bog wystarczy. Ale ktoś powie: Bogiem sie nie najesz. Powiesz tak np glodnej sierocie, ktora prosi Cie o kromkę chleba? Toż to absurd. Ale przecież kto zesłał manne z nieba i rozmnozyl pokarm? Muszę ufać.