Czasem odczuwam bezsens swojej egzystencji
I mimo szczerych chęci, opuszczenie przez ludzi,
nawet tych najbliższych, co mieszkają tuż obok...
Czasem jestem osobą, która się na darmo łudzi...
I tylko oszukuję siebie i innych, że jest ok
I wciąż czekam na jakiś znak
Kiedy ktoś poda mi rękę
Będzie na tak, żeby po prostu...
Pokarmić razem kaczki nad stawem
Albo pojechać pociągiem do
Stacji spełnionych marzeń...
Jednak niezależnie od innych
Mogę być szczęśliwa
I wierzę, że jeszcze spotkam dobrych ludzi
A z koszmaru ktoś mnie zbudzi
Pókim jeszcze jestem żywa
Wiem, że wszystko może się zmienić
Jeszcze życie wyjdzie mi
I będzie się kolorami tęczy mienić
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz