piątek, 26 czerwca 2015

Najważniejsza lekcja..

Wielu ludzi uważa, że najważniejsza w życiu jest edukacja. To prawda, że człowiek uczy się calutkie życie. Uczy się wszystkiego. Często jednak traktujemy kolejne szkoły, kursy, szkolenia jakby było to naszym priorytetem, bierzemy udział w tym wielkim pędzie za karierą. Zaliczamy kolejne przedmioty, systematycznie uczęszczamy na lekcje. A jeśli coś nam się nie uda, czynimy z tego dramat. Jakie to ma jednak znaczenie w ostatecznym rozrachunku naszego życia? Czy jeden rok w tą, czy w tą rzeczywiście robi aż tak wielką różnicę?

Hmm, a co jeśli jest coś czego nie uczą nas w szkole? I nie mówię tu wcale o teoriach spiskowych i prawdziwej historii świata jak by się niektórym mogło nasuwać... Co to takiego? - spytacie. Jakiś sekret?
Nie, to coś bardzo prostego, a zarazem oczywistego. To... Miłość. Ale przecież - powiecie - są lekcje WDŻ, religii itp... a nawet na polskim mówi się o miłości. Co innego teoria, a co innego praktyka...

"Najważniejsza lekcja synu
Abyś zapamiętał
Miłości nauczyć cię
Przekaż ją, pamiętaj
Najważniejsza lekcja córko
Abyś ty umiała
Kochać kogoś z głębi serca
Miłości ufała!"

<3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz