poniedziałek, 29 grudnia 2014

Pojedziemy do Abudabii?

Siemanko wszystkim! Witajcie w mojej kuchni! Pomyślałam, że w ramach eksperymentu medycznego napiszę tu wszystko co przyjdzie mi do głowy, najszybciej jak tylko mogę. A więc w książkach kucharskich napisali kiedyś o chemicznej czereśni, ale dziś nie będziemy gotować, nie, nie.... Przygotujcie się na coś lepszego! W kuchni bowiem najlepiej się rozmawia.


Trochę nie na czasie piosenka, ale bardzo ją lubię. I tak. I pasuje mi tu.

O czym możemy porozmawiać? O flakach z olejem....?
O życiu? O zębach w ścianie?
O szczęściu? Czy nieszczęściu?
O miłości? Czy o samotności?

Przyszła do nas kochana sąsiadka i dlatego mogę posiedzieć nieco przed kompem, chłopcy są w drugim pokoju i wyklinają ją: pójdzie, nie pójdzie. xD

Zrobiłam dzisiaj dekupaż: pudełko na listy i kartki. Nie spodziewałam się. ze mam ich już tak dużo. A każda to cenna pamiątka. Bardzo cenna.

Zapisałam się do grupy na fb: "przyjaciele z listów". Chętnie napisałabym jakiś list do kogoś... :)


1 komentarz:

  1. Jej, fajny pomysł z tymi listami ^^ Pisanie listów może nie stanie się przeszłością... Ja ostatnio zobaczyłam wydarzenie, aby stworzyć słoik szczęścia, do którego wrzucasz jedną karteczkę z każdego dnia z opisanym najlepszym momentem dnia. Potem pod koniec roku otwierasz taki słoik i czytasz... Genialny pomysł. Ja już wprowadzam to w życie :)
    Ilona

    OdpowiedzUsuń