Taki jest roboczy tytul mojej ksiazki, ktora dzisiaj wymyslilam rano na spacerze nad stawami i od tej pory ja opracowuje w glowie. To ma byc porzadna powiesc z gatunku katol-fiction xd z elementami romansu, komedii, polityki i muzyki... Bede potrzebowac nieco Waszej pomocy przy pisaniu.
Ogolnie fabula jest antyutopijna. Opowiada o enweło, oświeconych i ich falszywym mesjaszu, przesladowaniach i czipizacji, a takze "pachnacych cebula rebeliantach-killuminatach", ktorzy walcza przy pomocy muzyki. Bo wojna rozgrywa sie glownoe w glowach i emocjach. Jest informacyjna i duchowa. Bohaterzy beda musili wybrac, ktore swiatlo wola... I jaki swiat.
Beszie to tez parodia innych ksiazek i wielu zachowan.
Wszelkie podobienstwa... Sa nie do konca przypadkowe.
Mam nadzieje ze cos z tego wyjdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz