Męczy mnie ta samotność w miłości
Świadomość, że za ścianą mieszkają ludzie
Którzy oddychają tą samą muzyką
Kochanie, podaj mi młot!
Gdybym miała więcej odwagi
Tych cegieł, by tu już nie było
Krzyk kamieni
To ich cichy krzyk
Wpuszczę decybele
Czy my wszyscy umrzemy w piekle?
A może z klatki zrobię szczeble?
Odkręcę kurek rzeki dżwięków maksymalnie
Krzyk kamieni
Tak, to ich głośny krzyk
Umarła na zawał serca
Sama w domu
Nie powiedziała nikomu
Że z miłości
Utoneła w gigahercach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz