niedziela, 11 grudnia 2016

Przyjdź, Panie

Piszę do ciebie listy
Ślę je w butelce
W przestwory oceanów
Spokojnie ogarnia me serce
Twój urok mglisty

Unosi się fala słona
W kierunku pełni

43 zachody słońca 
I cienka chmur zasłona
Tak bardzo się tu tęskni

Jak rozbitek na tej planecie
Chcę wzbić się ku Niebu
Ale przywiązałeś mi do nogi
Kulę ziemską

Mam tutaj zadania do zrobienia
I zaległości
Z miłości


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz