Psychicznego, rzecz jasna.
Chciałam być szczęśliwa ten jeden dzień na sto dni przed maturą.
Po prostu ładnie wyglądać... dla niego... Wystroić się jak Bijons!
Ale wyszło jak zwykle u mnie...
Sama nie wiem, czy kiedykolwiek będę serio szczęśliwa?
Głupie terminy!
To była najgorsza studniówka EVER!
Ale czegoś się nauczyłam.
Los chce ze mną grać w pokera, raz mi daje, raz zabiera.
Życie jest małą ściemniarą.
UMIERAAAAM! BEZ CIEBIEEE....
Ale wszystko ma seeens!
Spróbuj wykonać gest, nim uwierzysz, że nie warto mówić kocham...
Bo nic naprawdę nie pomoże, jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości?
A zatem spróbuję wyznać, co czuję?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz