sobota, 20 lutego 2016
Jak żywiołowo spełniać marzenia?
Marznę bez marzeń płomienia
Ale ogień przyciąga mnie jak ćmę
Prędzej spłonę
Albo stanę się ogniem
Bo każda latarnia na naszej drodze
Wyznacza nam tylko kierunek
Prowadzący do morza
I jak kropla łączysz się z oceanem
Twoja trwoga zamienia się roskosz
Nie tracisz siebie
Lecz stajesz się wielki
To jedna droga
Druga to niszczyć wszystko
To, co nie jest tobą
Robi bałagan jak huragan
Zakopać w ziemi
Wszystko
Iść po trupach do celu
Wyższego
Bo są tylko dwie drogi
Miłość lub destrukcja
By stać się względnie albo prawdziwie wielkim
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz