Tak sobie czasem myślę, że wiele wydarzeń z mego życia sprowadziło mnie do tergo miejsca, w którym teraz jestem. To trochę jak soczewka, która skupia w sobie różne promienie światła.
I tak sobie myślę, że tak musiało być. Czyżby? Przypominam sobie Łukasza śpiewającego disco-polo: "tak nie musiało być, tak nie musiało być...."
Ale jednak może musiało i ma to jakiś głębszy sens.
Powtarzam sobie, że wszystko przede mną i że wyjdziemy na Prostą (Ulicę Prostą) i że wyjdziemy na ludzi.
Rozpoczynam z lekkim opóźnieniem nowy cykl postów z okazji Wielkiego Postu, które będą ukazywać się nieregularnie i zachęcam Was do czytania go. A cykl ten będzie nosił nazwę "40 i 4", bowiem jest czterdzieści dni postu i cztery dni potem (czwartek piątek, sobota, aż do niedzieli") Hehe, kreatywność 10.
Nad ludy i nad króle podniesiony;
Na trzech stoi koronach, a sam bez korony;
A życie jego – trud trudów,
A tytuł jego – lud ludów;
Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
A imię jego czterdzieści i cztery.
O kim to może być?
Kiedyś myślałam, że wiem. Ale to nie ma znaczenia.
A tera
Coś dla konesera
Zabrakło sera
Poznajcie mohera
Nie ma frajera
Co ze mną zadziera
^
a taki spontaniczny wiersz, a teraz do rzeczy.
A więc POST o POŚCIE.
Myślę, że warto się jakoś zaangażować. Podobno najskuteczniejsze są posty w intencji bliskich osób. Mam takich pare ancymonów....oj, tak. Bo wyrzeczenia i kontrola nad własnym ciałem może przyczynić się do przemiany serca i ducha. Np jeden chłopak zakochał się w narkomance i caaały post poświęcił dla niej, no i ona się nawróciła, przestała ćpać, a dziś są małżeństwem i mają dzieci. Pięknie.
Post to czas największych łask, warto z nich skorzystać!
Owocnych łowów!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz