piątek, 16 stycznia 2015

Nocą...

1:45

 Lubię tę nocną ciszę
W niej najlepiej się pisze
Wena wyłazi spod łóżka
Szepcze rymy poduszka

Warto poświęcić się dla niej
Bo gdy zrobi się jaśniej
Odejdzie w rutynowe zapomnienie
Arsenał uczuć, co w tobie drzemie

Pióra puchowej pierzynki przyjuemnie tulą
A gdyby tak nimi pisać?
Zebrać myśli, co z głowy wystają
Neurony muszą się stykać...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz