1:45
Lubię tę nocną ciszę
W niej najlepiej się pisze
Wena wyłazi spod łóżka
Szepcze rymy poduszka
Warto poświęcić się dla niej
Bo gdy zrobi się jaśniej
Odejdzie w rutynowe zapomnienie
Arsenał uczuć, co w tobie drzemie
Pióra puchowej pierzynki przyjuemnie tulą
A gdyby tak nimi pisać?
Zebrać myśli, co z głowy wystają
Neurony muszą się stykać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz