niedziela, 6 kwietnia 2014

Słowotok nasercowy

Fabryka snów, otwarta znów!

Zaczynam pisać. Pisać życie. Za kreską kreska aż będę niebieska.

Znalazłam w starym zeszycie. Co? Nie uwierzycie... Pieska. 

Wiernego psa obronnego, który strzegł, 

Żeby żaden z ideałów mi nie zbiegł.

"Uwaga! Uszanowanko dla Wielkiego Kła"

Czy raczej - żebym to ja nie uciekła, 

Czy też jakiś złodziej nie ukradł mi

Tego wyśnionego, co w przyszłości lśni

Tych pięknych natchnień, górnolotnych pomysłów,

Ducha tchnień, wytchnień, oddechów, wydechów, przynagleń

 Przysłów, słów, posłów, cudnych-snów, cudzych-snów... Zbudź się, zbudź!

Ałuuu! Wyrwało mnie z koszmaru

Upadłam, zamortyzował mnie zeszyt zszyty ze snów na miarę

Pobudka, wszystko zaczyna się Dzisiaj, Znów - dasz wiarę?

Mam od tego masę psów, zapisków, gwizdków 

Które wytrwale na mnie szczekają, czekają - ziewają?


Zapisałam Łzałamażem kartek stos

Spalcie je - a wolna woń wyparuje zza kratek

Mój los? Ja tylko trzymam pióro-pusz snów

Ideał? Zróbmy deal... żadnych kroków w tył!

Jestem pisarzem*. Kończę pisać. Zaczynam żyć.

Nie jestem psem. Zrywam smycz. Krzycz!

Bo jest nadzieje, nowe życie, lecz wygraj z czasem

Zrób to, zanim wszystko obróci się wniwecz!


*co trwoni czas na rzecz kronik

Czas jest pająkiem, obrosłam pajęczyną
Zniszcz ją, zniszcz!


O co chodzi w tym ufotworze? 

To uporządkowany chaos, a nie chaotyczny pęd donikąd!
Wiesz, jaki jest największy błąd? Uciekać przed samym sobą.

Już wyjaśniam! Mam stary zeszyt (3-letni), który na okładce ma słodkiego pieska, któremu dorysowałam kły, krew z pyska i dopisałam coś w stylu:" Uwaga, zły pies! Założę się, że szybciej otworzę pysk i połamię ci kości, niż zabierzesz rękę. Życzę miłego dnia". W środku są moje osobiste zapiski, teksty piosenek itp

Jak dobrze, że zapisuje tam swe plany, marzenia, bowiem wczoraj go otworzyłam na stronie z takim tekstem:


październik 2013
SING IT OUT!
Znowu wpadłam na pomysł, by założyć bloga. Ambitnego.
Nie mogę uciec przed samą sobą.
Muszę wypełnić swe powołanie!
Zesnówsow -> powraca znów!
Pisz, co do ciebie należy. Nie bój się.
Wiele osoób mówi, że powinnam to robić.

Tym razem pokonam słomiany zapał, bo zamiast słomy w butach podpalę CAŁĄ SIEBIE!
Moja deklaracja płooooonie!
(...)


Jak dobrze zapisywać. Aby pamiętać. Pewne rzeczy pozostają niezmienne, gdy inne ewolułują. (pewnych słów nadal nie wiem, jak pisać i popełniam te same błędy) Pewne rzeczy ciągle czekają. One czyhają na nas. Ale to czego najbardziej się boimy, najczęściej jest naszym powołaniem. ;)

Słowa, zapisane, dane - trzeba je  w y p e ł n i ć. 

To są psy, które szczekają, gdy otwierasz zeszyt, gdy przeglądasz wspomnienia....

Pamiętasz, kim byłeś?
O co walczyłeś?
Kogo kochałeś?
O czym marzyłeś?
Dla kogo żyłeś?
(jaj, to brzmi jak piosenka NAS - Cmentarna brama)


MEDIUM - ten koleś mnie niebiańsko inspiruje swymi tekstami. :)
Teraz pora na Ideał.

Niedługo wstawię kilka własnych piosenek.

Pozdrawiam! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz