Hej! Co tam u Was, kochani?
U mnie już lepiej. Zaufaj serce me.
Nie wiem, na jakie studia iść. Może na WSKSiM, na kierunek reżyseria i aktorstwo? ;)
Może Bóg mnie poprowadzi właściwą drogą.
Muszę się odbić od dna.
Pisałam już, że się nie poddam i dojdę do celu.
Tylko... że ja nie wiem, jaki jest mój cel...
W którą stronę iść?
No tak. Zbawienie. Życie wieczne w niebieskim Jeruzalem.
Ale... co teraz robić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz