piątek, 4 września 2015

Cześć, ludziki! :)
Jak tam się czujecie? Nie dajecie się jesiennej depresji przy tej pogodzie i zmianach ciśnienia?

Ja ubolewam nad tym, że nie potrafię napisać wiersza, a tym bardziej rapu, ale mimo wszystko mam się całkiem nieźle. Jestem zadowolona z nowej szkoły, klasy, nauczycieli. Jest całkiem inaczej, ale dobrze inaczej. Lepiej się czuję, nie mam ciągłego wrażenia obserwowania i obgadywania na lekcjach, które towarzyszyło mi gdy byłam zmęczona bezsennością. Za to jest cisza i można się lepiej skupić. Czuję się częścią grupy, chyba się już całkiem zaaklimatyzowałam. Poziom jest niższy, wreszcie nadążam, a nawet uważam, że jest łatwo, ale myślę, że jeśli będę systematycznie uczęszczać na lekcje, to spokojnie zdam maturę i dostane się na studia. Nie ma takiej presji, gonitwy, by być najlepszym...

Powinnam czytać Lalkę i Weselę. A nie dręczyć się i zmuszać do pisania poezji...
Pozytywistyczna proza jest łatwiejsza w praktyce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz