Skoro śmiech to zdrowie, to opowiem Wam krótki kawał: -jak się je w psychiatryku? -Salami... najpierw obserwacyjna, potem nr 1, nr 2... Hahah, dobra, może to nie był najśmieszniejszy żart, ale reszta tej książki będzie zabawniejsza. Zastanawiam się od czego zacząć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz