*coś dziwnego*
Czuję się dziwnie
Nie mam serca z kamienia,
choć czasem buduje wokół siebie mury
zbyt grube i wysokie nawet dla mnie do wspięcia
Chcę mi się płakać
Lecz nie potrafię (już)
Nie ma ku temu wyraźnej przyczyny
Ale po prostu chciałabym wylać to z siebie
("Wyrzuć to zło! Wyrzuć to z siebie!")
Tama drży
Jeszcze nie pęka
Tyle już z niej wyciekło uczuć
Że teraz zwiększyła tolerancje
Chcę mi się płakać,
lecz już nie potrafię!
I to sprawia
("to życie sprawiło, że jestem tym, kim jestem",
kłamcą, samo-oszukiwaczką)
Że chcę mi się płakać bardziej!
I tylko oczy pieką, zmęczone
Jakby śliskim śluzem zamroczone
Ukąsił je wąż
I są czerwone od wewnętrznej strony dolnej powieki
Czy taka zostanę na wieki?
Coś we mnie pęka
Wołam i walę w ścianę
Rozszerzam na boki mury
To gimnastyka sumienia
Chcę się odizolować
By usłyszeć
Wsłuchać w brzmienie Muzyki Serca
Muszę biec
Uciekać
Czy jak wyklęta
W lesie karmić mam orlęta?
("Zatuszuj swoje dane! Znikaj pryskaj!")
Post, modlitwa, oczyszczenie
Wiem, że ten ból i cierpienie
I smutek jest konstruktywny
I stres motywuje,
także ten, dziękuje
Cisza, krzyk, wytrych!
Milczenie to samotność
Tak psychodelicznie się czuję
Na progu duchowej rewolucji
Doznaję konwulsji
Oto kulminacyjny moment
Zbliżamy się do szczytu sinusoidy
I wiesz?
Tylko płakać nie umiem
Dlaczego?
Bo czy można płakać szambem?
(Czuję się tak dziwnie, że płakać się chcę, ale nie mogę i to sprawia, że jest jeszcze smutniej, ale to konstruktywny smutek, co będzie mieć zbawienny skutek?)
To jest wojna, kurczę, oni przyjdą po nas, po Polskę!
To jest wojna - krzyczy głos paranoika z Super Expresu
Gdzie? Gdzie?! Nie znam adresu, ale mam coś w postaci GPS'u
To jest wojna, ale ona zaczyna się w naszych duszach
To wojna w naszych duszach
Jeśli ją wygramy
To nie będzie jej na świecie
/ wiersz napisany bardzo na szybko z nagłej potrzeby i ponieważ najłatwiej mi się tu pisze.
Medium - Rząd dusz
I wiele kawałków z "Dramatu współczesnego" posłużyło mi za inspirę w tle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz